Kartais dėžėje būna daugiau nei užsakymas: viena grįžusios siuntos istorija

Czasami w pudełku znajduje się coś więcej niż zamówienie: historia jednej zwróconej przesyłki

Czasem w pudełku jest więcej niż zamówienie: historia jednej zwróconej przesyłki

Handel internetowy z boku często wygląda bardzo prosto: człowiek klika „kup”, sklep pakuje, kurier dostarcza, klient otrzymuje towar, wszyscy są szczęśliwi.

Ale w rzeczywistości między tymi kilkoma krokami czasem mieści się wiele małych, ludzkich historii. Jedną taką historię chcemy opowiedzieć również my.

To historia o jednym pudełku z karmą dla szczeniaka. O opóźniającej się przesyłce. O kliencie, którego można zrozumieć. O sprzedawcy, który próbował zrobić lepiej. I o małej niespodziance, która miała ucieszyć, ale tak i pozostała w pudełku, dopóki po długiej podróży nie wróciła do nas.

Wszystko zaczęło się od prostego zamówienia

Klientka zamówiła karmę dla szczeniąt. W zamówieniu była sucha karma Royal Canin Puppy Medium oraz dodatkowe produkty odpowiednie dla szczeniąt. Takie zamówienia są dla nas zawsze trochę wyjątkowe, ponieważ gdy chodzi o szczeniaka, wszystko staje się bardziej wrażliwe.

Dorosły pies czasem może poczekać dzień lub dwa, jeśli właściciel ma jeszcze resztki w domu. Ale gdy w domu rośnie szczeniak, kwestia karmy jest zupełnie inna. Szczeniak je często, potrzebuje odpowiedniej karmy, odpowiedniej ilości, a właściciel naturalnie martwi się, żeby jej nie zabrakło.

Dlatego doskonale rozumiemy ludzi, którzy zamawiają karmę i chcą ją otrzymać jak najszybciej. To nie jest jakiś przedmiot dekoracyjny, który można odłożyć na następny tydzień. To codzienna potrzeba.

Karmę dla szczeniąt Royal Canin znajdziesz tutaj.

Potem zaczęło się opóźnienie

Zamówienie zostało przygotowane. Pudełko zostało zapakowane. Wydawało się, że wszystko idzie jak zwykle.

Ale tym razem przesyłka się opóźniła. Nie dlatego, że ktoś nie chciał jej wysłać. Nie dlatego, że zamówienie zostało zapomniane. Po prostu czasem w logistyce zdarza się, że łańcuch zaczyna się zacinać.

Planowaliśmy, że przesyłka ruszy szybciej. Jednak odebranie przez kuriera zostało przełożone. Zamiast wyjechać w czwartek, pudełko faktycznie ruszyło dopiero w poniedziałek. Potem jeszcze podróż przez terminale, sortowanie, paczkomaty, powiadomienia, oczekiwanie.

Z punktu widzenia sprzedawcy takie sytuacje są bardzo nieprzyjemne. Ty już zrobiłeś swoją część: przyjąłeś zamówienie, zapakowałeś, przekazałeś do wysyłki. Ale klienta to niezbyt interesuje. Klient nie widzi magazynu, nie widzi harmonogramu kuriera, nie widzi pośrednich etapów. Klient widzi tylko jedno: zamówiłem, zapłaciłem, czekam.

I jeśli trzeba czekać zbyt długo, naturalnie pojawia się rozczarowanie.

Klienta naprawdę można zrozumieć

Klientka zadzwoniła i powiedziała, że przesyłka zbyt długo się opóźnia. Zamówiła już karmę gdzie indziej, ponieważ szczeniak potrzebował jedzenia teraz, a nie „gdy system ruszy”.

I wiecie co? Rozumiemy ją.

Czasami sprzedawcy bardzo chcą się bronić: „to nie my”, „to kurierzy”, „to system”, „to się opóźniło z przyczyn technicznych”. Ale człowiekowi od tego nie jest lżej. Jeśli w domu jest szczeniak i kończy się karma, człowiek po prostu szuka rozwiązania.

Dlatego uzgodniliśmy prosto i po ludzku: klientka nie odbiera przesyłki z paczkomatu, przesyłka wraca do nas, a my zwracamy pieniądze.

Bez kłótni. Bez oskarżeń. Bez „czytaj regulamin”. Po prostu tak, jak w takiej sytuacji powinno być.

Droga przesyłki z powrotem czasem jest dłuższa niż droga pierwotna

Gdy człowiek nie odbiera przesyłki z paczkomatu, nie wraca ona natychmiast. Czeka na swoją kolej. Potem odbiera ją kurier. Potem podróżuje do centrum sortowania. Potem jeszcze gdzieś indziej. I dopiero po tych wszystkich procedurach w końcu wraca do sprzedawcy.

Tak też i to pudełko podróżowało z powrotem.

Minęło jeszcze sporo czasu. W końcu pudełko wróciło w nasze ręce. Uregulowaliśmy zwrot pieniędzy, napisaliśmy klientce, że wszystko w porządku, sytuacja jest zamknięta, pieniądze zostają zwrócone.

Wydawać by się mogło, że historia zakończona. Ale nie do końca.

Kiedy otworzyliśmy pudełko, sami przypomnieliśmy sobie o niespodziance

Kiedy pudełko wróciło, otworzyliśmy je, żeby sprawdzić. I wtedy przypomnieliśmy sobie o czymś, o czym zupełnie zapomnieliśmy.

Do tego zamówienia dodaliśmy dodatkowe prezenty dla szczeniaka.

Nie dlatego, że klientka o to prosiła. Nie dlatego, że to było obiecane w reklamie. Nie dlatego, że chcieliśmy dobrze wypaść.

Po prostu dlatego, że czasem tak robimy.

Mieliśmy różne produkty Royal Canin odpowiednie dla szczeniąt, próbki, dodatkowe opakowania i drobiazgi. Część z nich pozostała z dawniejszych czasów, kiedy sami dużo pracowaliśmy z psami, hodowlą, szczeniakami i ich wychowaniem. Niektóre rzeczy otrzymywaliśmy w prezencie, niektóre zatrzymywaliśmy do wypróbowania, niektóre po prostu czekały na odpowiednią okazję.

I właśnie tu była taka okazja.

Człowiek zamówił karmę dla szczeniaka. To znaczy, że w domu jest mały, rosnący pies. To znaczy, że dodatkowe produkty odpowiednie dla szczeniąt mogą się przydać. Dlatego pomyśleliśmy: dodamy. Niech człowiek otworzy pudełko i miło się zaskoczy.

Po prostu mała niespodzianka od „KamOk”.

Czasami w naszych pudełkach jest więcej, niż napisano na fakturze

To nie jest oficjalna promocja. To nie jest obietnica, że w każdym zamówieniu będzie prezent. I nie chcemy udawać, że za każdym razem dodajemy coś ekstra.

Ale czasem naprawdę dodajemy.

Czasem to jest próbka karmy dla psa lub kota. Czasem mały dodatkowy produkt, który pasuje do zamówienia. Czasem kawa. Czasem jeszcze jakiś drobiazg, który w naszej ocenie może ucieszyć człowieka lub być przydatny.

Nie zawsze. Nie wszystkim. Nie według algorytmu.

Po prostu po ludzku.

Gdy widzisz, że ktoś kupuje dla szczeniaka, a masz coś, co może się temu szczeniakowi przydać, ręka sama sięga i dodaje. Bo chcesz, żeby człowiek otrzymał nie tylko towar, ale i dobre samopoczucie.

W dużych systemach wszystko jest często bardzo precyzyjne: ile zamówiono, tyle włożono, nic więcej, nic mniej. My również staramy się pracować porządnie. Ale jednocześnie chcemy zachować ludzkość małego sklepu.

Aby za zamówieniem stała nie tylko tabelka, kod magazynowy i numer przesyłki, ale i człowiek, który czasem pomyśli: „A może tu jeszcze coś by się przydało?”

Tym razem niespodzianka pozostała niezauważona

W tym pudełku znajdowały się produkty, których wartość, gdyby kupić wszystko osobno, mogłaby sięgnąć sporej sumy. Może około stu euro, może więcej. Dokładnie nie liczyliśmy, bo to nie był zestaw sprzedażowy. To były po prostu dodatkowo dodane prezenty do zamówienia.

Ale klientka nigdy nie otworzyła tego pudełka.

Była zmęczona czekaniem. Miała swoje powody. Wybrała inne rozwiązanie. I nie obwiniamy jej.

Po prostu wyszła z tego trochę ironiczna, trochę smutna, ale jednocześnie bardzo życiowa sytuacja: człowiek zrezygnował z zamówienia, w którym było znacznie więcej, niż się spodziewał.

Czasami tak się zdarza.

Czasem z pośpiechu, nieufności lub zwykłego zmęczenia człowiek nie doczeka się tego małego, dobrego rzeczy, która już była w drodze.

Czy to oznacza, że nie trzeba robić zwrotów?

Nie. Oczywiście, że nie.

Jeśli towar nie pasuje, jeśli zamówienie zbyt długo się opóźnia, jeśli sytuacja się zmieniła – klient ma prawo podjąć decyzję. Rozumiemy to i szanujemy.

Ta historia nie jest o tym, że klient „źle zrobił”. Nie.

Ona jest bardziej o tym, że za każdym zamówieniem czasem kryje się więcej, niż widać na ekranie. Czasem sprzedawca naprawdę się stara. Czasem do pudełka dodaje się dodatkową myśl, dodatkowy drobiazg, dodatkową troskę.

I czasem ta troska pozostaje niezauważona.

Co teraz zrobimy z tym pudełkiem?

Ponieważ pudełko wróciło do nas, przejrzymy je. Sprawdzimy wszystkie produkty, terminy ważności, opakowania, stan. Jeśli wszystko będzie w porządku, skomponujemy specjalny zestaw dla szczeniaka i zaoferujemy go w lepszej cenie.

Może ktoś właśnie teraz potrzebuje karmy dla szczeniaka. Może ktoś wychowuje malucha i chce wypróbować kilka produktów. Może komuś taki zestaw będzie bardzo przydatny.

Gdy będzie gotowy, będzie można go znaleźć tutaj: Karma dla psów Royal Canin KamOk.lt.

A na razie to pudełko stało się dla nas małym przypomnieniem, dlaczego KamOk w ogóle robimy tak, jak robimy.

KamOk to nie tylko katalog z towarami

Tak, w naszym sklepie jest wiele towarów. Karma dla zwierząt, artykuły do domu, ogrodu, remontu, codzienne rozwiązania. Czasem nawet sami żartujemy, że KamOk powoli staje się nie jedną półką, ale małym internetowym centrum handlowym.

Ale dla nas bardzo ważne jest, aby za tym wszystkim nie zagubił się człowiek.

Bo w handlu elektronicznym bardzo łatwo stać się zimnym katalogiem: nazwa, cena, przycisk, dostawa. I tyle. Żadnego kontaktu.

My chcemy inaczej.

Chcemy, żeby człowiek mógł napisać, zapytać, skonsultować się. Żeby jeśli pojawi się problem, można było go rozwiązać nie złością, ale normalnie. Żeby jeśli zamówienie dotyczy szczeniaka, kociaka, domu czy rodziny, patrzyliśmy nie tylko na towar, ale i na sytuację.

Czasem się udaje lepiej. Czasem nie tak dobrze, jak by się chciało. Czasem kurierzy się spóźniają. Czasem dostawcy się zacina. Czasem pudełka podróżują dłużej, niż powinny.

Ale za każdym takim przypadkiem stoi próba rozwiązania po ludzku.

Mały sklep ma jedną dużą zaletę

Duży sklep ma duże magazyny, duże budżety, duże reklamy i bardzo zautomatyzowane systemy. To wygodne.

Mały sklep ma inną zaletę: nadal może dostrzegać szczegóły.

Może zobaczyć, że ktoś zamówił karmę dla szczeniaka i pomyśleć, że przyda mu się dodatkowa próbka. Może dołożyć kawę do większego zamówienia. Może napisać nie standardową, robotyczną odpowiedź, ale normalny list. Może spróbować zrobić trochę więcej, niż musi.

Nie zawsze to widać. Nie zawsze to dociera do klienta. Ale wierzymy, że właśnie z takich małych rzeczy rodzi się zaufanie.

Zaufanie nie powstaje za pomocą jednego hasła reklamowego. Pojawia się stopniowo. Z każdego starannie zapakowanego zamówienia. Z każdego uczciwego zwrotu pieniędzy. Z każdej odpowiedzi na pytanie. Z każdego małego prezentu, którego nikt nie obiecał, ale ktoś dołożył.

Co warto wiedzieć zamawiając karmę dla zwierzaka online?

Ta historia przypomina nam o kilku prostych rzeczach.

Jeśli w domu rośnie szczeniak, karmę warto zamawiać nie czekając na ostatni dzień. Nawet jeśli sklep wysyła szybko, w logistyce mogą wystąpić opóźnienia. Najlepiej mieć zapas przynajmniej na kilka dni.

Jeśli karma jest bardzo pilna, zawsze warto napisać przed złożeniem zamówienia. Czasem możemy realistycznie powiedzieć: ten towar ruszy szybko, a na ten lepiej nie czekać, jeśli potrzebny jest jutro.

Jeśli pojawił się problem, najlepiej rozmawiać. Wiele rzeczy można rozwiązać prosto, jeśli obie strony rozmawiają spokojnie.

A jeśli już otrzymałeś pudełko z KamOk – czasem warto je otworzyć. Być może w środku będzie tylko to, co zamówiłeś. A może będzie też małe, niespodziewane „dziękuję”.

Produkty dla szczeniąt zobacz tutaj.

Produkty Royal Canin dla psów znajdziesz tutaj.

 

Na zakończenie

To zwrócone pudełko stało się dla nas nie historią złości, ale małym przypomnieniem.

Przypomnieniem, że klienta trzeba zrozumieć.
Przypomnieniem, że logistyka czasem zawodzi.
Przypomnieniem, że dobra intencja nie zawsze dociera do adresata.
I przypomnieniem, że nawet w zwykłym kartonowym pudełku czasem mieści się więcej niż towar.

Czasem mieści się tam troska. Czasem mała niespodzianka. Czasem próba zrobienia czegoś lepszego dla człowieka, nawet jeśli on o tym nic nie wie.

W KamOk nie jesteśmy idealni. Ale staramy się być ludzcy.

A to pudełko? Ono jeszcze znajdzie swojego szczeniaka.

Powrót do blogu